-Nie dzięki.- odpowiedziałam.
I poszłam przed siebie, jednak nie na rękę mi to było bo owy chłopak z burzą loków na głowię pociągnął mnie za nadgarstek.
-Czego chcesz? Wykazałeś się pomagając mi, a teraz spieprzaj!- prawie krzyczałam.
-Ej spokojnie... pamiętasz? Musisz mi się odwdzięczyć- puścił mi oczko.
Eh dobra, myślałam, że on dzisiaj żartował z tym, że mam mu się odwdzięczyć. Nie bardzo wiedziałam jak mam teraz postąpić.
-Co mam niby zrobić?-zapytałam.
-Sprawdziłem, wygląda na to, że jutro masz wolne- dobra miał rację, niestety mam wolne- Tak więc na 20 uszykuj się,a ja po ciebie przyjadę.- dokończył.
-Wiesz gdzie mieszkam?-
-Zaraz się dowiem- odpowiedział.
-Niby jak?-zapytałam.
-Odwiozę cię pod same drzwi.- Uśmiechnął się zadowolony z siebie, że tak odwrócił sytuację.
-Cwaniak- skomentowałam.
No cóż, musiałam z nim jechać mimo wszystko. Nie odzywałam się do niego przez całą drogą. No bo o czym z nim miałabym niby rozmawiać?
Dobra, wydaje się, że jestem gotowa. Spryskałam jeszcze okolice szyi perfumem. Usłyszałam klakson auta, wyjrzałam za okno i ujrzałam znajome mi auto. Zeszłam po schodach i wyszłam z domu, przede mną stał on z bukietem białych tulipanów.
-Dziękuję- powiedziałam odbierając kwiaty.
-Ślicznie wyglądasz- Uśmiechnął się.
-Bardziej starałam się wyglądać ładnie dla siebie niż dla ciebie- wyminęłam go.
Wsiadłam do samochodu,a po chwili obok mnie znalazł się chłopak.
-Zorientowałem się, że nawet nie znamy swoich imion.- Spojrzał w moją stronę -Harry.. Harry Styles- podał mi rękę.
-Cassie Williams- ścisnęłam lekko jego dłoń.
Ta podróż równie jak wczoraj minęła w ciszy.Nie wiedziałam gdzie jedziemy, ale mogłam się domyślić, że już nie jesteśmy w Londynie. Po chwili samochód się zatrzymał.
-Jesteśmy-powiedział... um Harry?
Jako dżentelmen otworzył mi drzwi i podał rękę kiedy wychodziłam. Rozejrzałam się po okolicy. Było pięknie.
-Byłaś tutaj kiedyś?- zapytał.
-Nie- odpowiedziałam mu nieśmiało.
Weszliśmy do środka. Na środku sali stała fontanna, jak podejrzewam marmurowa. Wysokie okna i drewniane i potężne stoły i krzesła. W pomieszczeniu stał tylko jeden stolik. Z jednej strony to fajne, że będziemy tutaj sami, ale z drugiej.... eh nie wiem. Zajęliśmy miejsce w wyznaczonym stoliku. Podszedł do nas kelner podając karty. Długo się nie zastanawiałam tylko poprosiłam o sałatkę cesarską. Harry wziął to samo. Kiedy kelner odszedł zaczęłam trochę zdenerwowana rozmowę.
-Dlaczego tak nalegałeś na tą randkę?-zapytałam.
Chwilę się zastanowił, po czym odpowiedział.
-Jesteś tajemnicza... chcę cię rozgryźć, ale bez pośpiechu- byłam zaskoczona, nie wiedziałam, że on mnie taką widział. Po chwili przyszedł kelner podając nam zamówienia. Zaczęliśmy je jeść.
_______ Harry _______
Cassie wydawała się być.... właściwie sam nie wiem. Mimo wszystko pociągało mnie to, jak się zachowuję. Jej ciemne oczy nie wyrażały emocji, jakby się czegoś obawiała? Druga część randki miała się odbyć na plaży. Zabrałem ją na plażę obok małego jeziora. Rozłożyłem koc na długiej trawie i zajęliśmy miejsce.-Opowiedz coś o sobie. -powiedziała blondynka patrząc na mnie.
-O mnie?- nie wiedziałem, że będzie ciekawe dowiedzieć się czegoś o mnie. Skinęła głową, a ja zacząłem wymieniać.
-Mam 19 lat.. niebawem 20- zaśmiałem się. - Przyjaźnie się z tą paczką którą już zdążyłaś poznać, razem koncertujemy. Mam kota- na ostatnie Cassie zaczęła się śmiać, nie wiem z czego.
_____ Cassie_____
-Z czego się śmiejesz?- spytał Harry.
-Emm.... no z tego jak na końcu powiedziałeś, że masz kota.- poruszałam zabawnie brwiami. - Wiesz, czasami rozśmieszają mnie te rzeczy, które nie powinny - zaśmiałam się.
-Eh nieważne- on też się uśmiechnął.- Powiedz teraz coś o sobie.
-No to mam 19 lat, pracuję w kawiarni, mieszkam z rodzicami... jeszcze- uśmiechnęłam się słabo.- Lubię grać w nogę- uśmiechnęłam się.
-Fajnie, musisz wyglądać sexi biegając na boisku- brunet spojrzał na mnie poruszając brwiami.
Dźgnęłam go lekko w brzuch.
\
Leżeliśmy tak już dosyć długo rozmawiając. Szczerze to straciłam rachubę czasu. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że będzie tak miło......
~~~~~~~~~~~
Heeeeej! W nagrodę, że skomentowaliście dodaję dzisiaj rozdział:) Bardzo się cieszę, że pojawiły się komentarze. Mimo, że są tylko dwa to i tak to spowodowało uśmiech na mojej twarzy;) Jeśli pojawi się więcej, rozdział następny pojawi się bardzo szybko....!:))





